Layla
Straznik
Layla
Straznik
Joined: April 12th, 2005, 5:04 pm

May 19th, 2005, 6:10 pm #31

O mamo... Lwi wolontariat!! Ale cool! :o
Ale ladna sumke trzeba zabulic...


Nic ci nie da moje imię,
Mam ich tyle ile twarzy.
Na ulicy mnie nie poznasz
Ale mogę ci się zdarzyć.


Anima Liberti, 'Loki'
Like
Share

Ingonyama
Ingonyama

May 19th, 2005, 7:58 pm #32

No niestety... jedyny minus tego wolontariatu, ale i tak sie tam wybieram.

Vivica
Irbis
Joined: February 19th, 2005, 11:05 am

May 19th, 2005, 8:09 pm #33

Ile dałabym, żeby chociaż raz zobaczyć zachód afrykańskiego słońca . . . Dumnego lwa, który przechadza sie po spalonej słońcem sawannie . . . Żyrafy, które skubią akacje, pomimo kolczastych gałęzi . . .

A jak bardzo chciałabym tam osiąść . . . Marzenia - piękna rzecz . . . Szkoda, że zupełnie nierealne :( .
Tu była SARABI KILLARUNA - od teraz VIVICA . . .
THE RASMUS STREET TEAM
Nowy e-mail ! ! ! vivica.killaruna@gmail.com ! ! !
Like
Share

Valvador
Hrabia
Joined: April 14th, 2005, 7:50 pm

May 19th, 2005, 9:03 pm #34

Sarabi - zawsze pozostaje telewizor :rotfl:
Like
Share

Ingonyama
Ingonyama

May 19th, 2005, 9:56 pm #35

Nierealne ? Dlaczego ?
Poswiec swoje zycie pasji, to osiagneisz cel.
Jezeli masz takie marzenia, to rob WSZYSTKO w kazdej minucie zycia, aby byc blizej ich realizacji.
Ucz sie biologii, geografii, jezykow, przetrwania w dizczy, jazdy samochodem terenowym, strzelania, opieki nad zwierzetami itd. itp. etc.
A za kilkanascie lat moze uda ci sie zrealizowac marzenia. Inaczej zawsze towarzyszyc ci bedzie swiadomosc ze nei zoriblastego co chcialas....
Ja osobisicie WIEM ze osuagne to co chce, bez wzgledu na trudnosci. Po prostu w innym przypadku moje zycie nie mialoby sensu.
A jezeli juz bede w Afryce i okaze sie ze jest zupelnei ianczej niz mialem nadzijee, ze jestem tam niepotrzebny i zle sie czuje - to wyjde an sawanne w nocy i niech mnei lwy rozszarpia.

a tak na marginesie : Zoabczyc IDACEGO lwa... ojoj.. trudna sprawa... 20h na dobe leza, a reszte czasu jedza :) (jezeli chodzi o samce)

Malaika
Tygrys
Joined: March 15th, 2005, 1:46 pm

May 20th, 2005, 8:05 am #36

oh Sarabi o tym samym marze, rzeby chociarz wyjechac na safarii tyle sie naogladalam tego w televizji :love: oh ......marzenia
Like
Share

Kamisia
Jaguar
Joined: April 2nd, 2005, 12:14 pm

May 20th, 2005, 3:13 pm #37

...a jest tu ktos, kto wierzy w Boga? :) (jakby kto pytal, to odpowiadam - w 100% gadam na temat :P )
:)
Like
Share

Valvador
Hrabia
Joined: April 14th, 2005, 7:50 pm

May 20th, 2005, 3:43 pm #38

Igonyama, co innego jak sie ma wiele marzen i kazde rownie wazne.. pagnien nie da sie poszufladkowac, niestety... a plan wyjazdu do Afryki raz mi sie nie udal, ale na tym nie poprzestaje... :rotfl:
Like
Share

Vivica
Irbis
Joined: February 19th, 2005, 11:05 am

May 20th, 2005, 9:27 pm #39

Ingonyama @ May 19 2005, 11:56 PM wrote:Nierealne ? Dlaczego ?
Poswiec swoje zycie pasji, to osiagneisz cel.
Jezeli masz takie marzenia, to rob WSZYSTKO w kazdej minucie zycia, aby byc blizej ich realizacji.
Ucz sie biologii, geografii, jezykow, przetrwania w dizczy, jazdy samochodem terenowym, strzelania, opieki nad zwierzetami itd. itp. etc.
A za kilkanascie lat moze uda ci sie zrealizowac marzenia. Inaczej zawsze towarzyszyc ci bedzie swiadomosc ze nei zoriblastego co chcialas....
Ja osobisicie WIEM ze osuagne to co chce, bez wzgledu na trudnosci. Po prostu w innym przypadku moje zycie nie mialoby sensu.
A jezeli juz bede w Afryce i okaze sie ze jest zupelnei ianczej niz mialem nadzijee, ze jestem tam niepotrzebny i zle sie czuje - to wyjde an sawanne w nocy i niech mnei lwy rozszarpia.

a tak na marginesie : Zoabczyc IDACEGO lwa... ojoj.. trudna sprawa... 20h na dobe  leza, a reszte czasu jedza :) (jezeli chodzi o samce)

Heh ;). Sorry, ale nie jestem taką optymistką jak Ty ;). Ja myślę zazwyczaj realnie i pesymistycznie. Taka osobliwa mieszanka :).

Co do idącego lwa - czasem jednak samce ruszają z miejsca (szczególnie jeśli któraś samica ma młode, a teren nie jest bezpieczny ;)). A już napewno muszą wędrować, kiedy odeszły ze stada (a w zasadzie zostały wygnane, pokonane . . .) lub są "podrostkami" i dopiero szukają swojego "miejsca" na sawannie ;).
Tu była SARABI KILLARUNA - od teraz VIVICA . . .
THE RASMUS STREET TEAM
Nowy e-mail ! ! ! vivica.killaruna@gmail.com ! ! !
Like
Share

Ingonyama
Ingonyama

May 21st, 2005, 7:38 am #40

Valvador - te¿ mia³em kilka równie waznych marzeñ, które jednak teraz zosta³y przyæmione przez to ejdno, g³ówne.

Wiem, ¿e czasem sie uda zobacyzæ idacego lwa, ale przez tydzieñ w Kenii i w sumie chyba z 7-9 spotkañ z lwami chyba tylko raz robily cos innego niz:
jedzenie
spanie
parzenie sie ;)