Cyjanna
Cyjanna

2:40 PM - Nov 22, 2006 #21

hmm.
mimo wszystko uważam, że kiedy już będziemy w niebie, sama obecność Boga sprawi, że nie będziemy chcieli nawet myśleć o raju i jego wspaniałościach, a siedzenie tam bez Niego choćby na krótką chwilę będzie dla nas karą... :)

Daphne
Pantera
Joined: 9:52 PM - May 01, 2005

11:46 AM - Nov 25, 2006 #22

A ja jestem ateistką.
Patrze na to wszystko trochez boku i oto co moge powiedzieć:
Religię stworzyli ludzie. Przecież na początku byli zbyt prymitywni by w coś wierzyć. Potem już troche madrzejsi, zaczynali myslec ale nie umieli odpowiedzieć sobie na pytania odnośnie własnej egzystencji, celu życia, powstania świata... I zaczeli wymyslac mity. z mitow narodzily sie zabobony. Skladanie ofiar... I wreszcie religia odpowiadajaca dzisiajszemu jej pojeciu.
Po co wiara? Otoz bardzo dobrze jest w cos wierzyc, miec oparcie psychiczne bo w dzisiajszych czasach latwo zwariowac. No i kiedy czlowiek pomodli sie do Boga z prosba o pomoc, i NAPRAWDE UWIERZY ze bog mu pomoze - tym samym uwierzy w siebie. Z wiara w pomoc boga poczuje sie pewniej, zyska wiare w siebie... I pojdzie i zrobi to co zrobic mial. Bo wiara w siebie jest niesamowicie wazna...
Ale wyobrazacie sobie siedzącego na chmurkach boga, który kiwa głową na to co złe a uśmiecha sie jak robisz dobrze? To juz glupota... Naprawde bez sensu...
I zauwazcie - chrześcijaństwo to religia monoteistyczna... A modlimy sie do świętego franciszka, tak samo jak starożytni grecy, mający przecież religię politeistyczną modlili siędo np. Artemidy... Nie mówcie ze to nie to samo, bo W religiach politeistycznych też zawsze jest jeden bóg główny - stwórca
I wychodzi to samo.
religie przekształca się na własne poglądy i potrzeby, a przecież wszystko to to samo... Ważne jest tylko że potrafisz w coś wierzyć, a nie jak i w co wierzysz.
Jeżeli istnieje coś, co może spełniać kryteria każdego boga, to wiara w siebie i życie zgodnie z własnym sumieniem.... Jeśli bardzo w coś wierzysz i żyjesz zgodnie z tym - jak najbardizej jesteś człowiekiem szczęśliwym. Jeśli w nic nie wierzysz i żyjesz zgodnie ze sobą - też jesteś szczęśliwa.
Ja wiec nie potrzebuje zadnego boga. Wierze w siebie, zyje zgodnie z soba i pod tym wzgledem jestem szczesliwa.
No i oczywiście bardzo szanujęwas wszystkich, którzy w coś wierzycie. Jeżeli naprawdę w to wierzycie i macie pojęcie o tym W CO wierzycie (nie tak jak stare dewotki, które myślą że jak siądą w pierwszym rzędzi i będą klepaćróżaniec zamiast słuchać kazania to są święte, a biblię interpretują dosłownie. A przecież biblia kłada siez przenośmi, metafor... Tyle tam ukrytych znaczeń... I jak sie umie pomyśleć i zastanowuć nad tym - Można siewiele nauczyć. Wiele zrozumieć... Znaleźć coś odnośnie siebie..) I dla mnie nie jest ważne w jakiego boga ktoś wierzy. Dla mnie nie samowicie ważne jest jak w to wierzy.... I naprawdę bardz ocenięi szanuję prawdziwie wierzących ludzi.



Pochwal: 1

Mniemam, ze mam powody... By drogi swej nie zmieniac.
Like
Share