Moje opowiadania

"Wodopój?! A co tam jest ciekawego?" ~ Nala
ChodŸ i sam zobacz!
Miejsce dla ka¿dego artysty i nie tylko. Umieszczaj tu swoje opowiadania, grafiki, rysunki i inne rzeczy zrobione przez siebie, które s¹ zwi¹zane z TLK oraz komentuj prace innych.

Moje opowiadania

Nitrol
Karakal
Nitrol
Karakal
Joined: April 10th, 2010, 9:50 pm

May 30th, 2010, 10:59 pm #1

No wiêc czê¶ci piszê raczej krótko ale ca³o¶æ mo¿e bêdzie w miarê d³uga ;)
Opowiadanie mo¿ecie równie¿ przeczytaæ tu: http://lionkingpl.blogspot.com/
Czas akcji opowiadania - ponad dwa miesi±ce od ¶lubu Kiary i Kovu ^^


Polowanie
To by³ upalny dzieñ, Shenzi wysz³a z cienia aby co¶ upolowaæ.
Po pewnym czasie zauwa¿y³a ³atwy cel przed drzewem tu¿ przy rzece - rann± antylopê jedz±c± trawê.
Shenzi zaczai³a siê wiêc i gdy wyczu³a odpowiedni moment - skoczy³a na ofiarê.
Niestety - to nie by³ dzieñ Shenzi poniewa¿ zwierzê po chwili odskoczy³a w kierunku rzeki, a Shenzi uderzy³a g³ow± w drzewo.
Z drugiej strony to równie¿ nie by³ dzieñ antylopy... w³a¶ciwie to by³ jej ostatni dzieñ, gdy¿ po chwili z wody wyskoczy³ krokodyl i pochwyciwszy j± w zêby zaci±gn±³ j± do wody.
-Szlag! Rzuci³a Shenzi i po³o¿y³a siê w cieniu drzewa -Przynajmniej nie ¿yje, skubana. Mruknê³a pod nosem próbuj±c siê pocieszyæ.
-W ka¿dym razie jest lepiej ni¿ za ostatnich lat panowania Skazy, gdyby Simba nas wypêdzi³ nie mia³yby¶my gdzie ¿yæ - Zira po ¶mierci Skazy zabi³a wiele hien i wypêdzi³a nas ze swoich terenów, a Simba... a Simba pozwoli³ nam zostaæ na obrze¿ach Lwiej Ziemi i tu polowaæ.
Gdy tak rozmy¶la³a zauwa¿y³a co¶ na horyzoncie, to porusza³o siê w dziwny sposób. Gdy to zbli¿y³o siê dosyæ, by móc rozpoznaæ czym jest Shenzi poderwa³a siê nagle -To niemo¿liwe! i pobieg³a w stronê Lwiej Ska³y.

Robale
-No proszê, chocia¿ spróbuj. Simba próbowa³ nak³oniæ Nalê do zjedzenia robala.
-Ju¿ tyle czasu bezskuteczne próbowa³e¶ mnie na nie namówiæ, my¶lisz ¿e teraz siê zgodzê? Odpowiedzia³a Nala
-Trudno, wiêc wierz mi na s³owo, ¿e s± pyszne. Simba wzi±³ w ³apy robala, prze¿u³ i po³kn±³ ze smakiem.
-Bleee... powiedzia³a Nala z niesmakiem. -Dalej uwa¿am to za obrzydliwe.
Kovu, który od pewnego czasu przygl±da³ siê ich rozmowie (zreszt± w³a¶nie ni± w³a¶nie obudzony) wtr±ci³
-W³a¶nie, Simba ma racjê - chocia¿ spróbuj zanim skomentujesz.
A ty to niby jad³e¶ chocia¿ z jednego robala?
-Nie takie rzeczy siê jad³o na z³ej ziemi. Odpowiedzia³ Kovu wymijaj±co.
-A wiêc nie jad³e¶... nie zjem tego czego¶, je¶li ty tego najpierw nie zrobisz.
-Owszem, nie jad³em ale mogê.
-No to dalej, wsuwaj. Powiedzia³a Nala i podsunê³a mu robala pod ³apy.
-W porz±dku, ale nie tego. U¶miechn±³ siê Kovu i wybra³ spod k³ody najwiêkszego robala jakiego znalaz³.
-Raz lwu Hakuna Matata, czy jak wy to mówicie.
-Prawie dobrze. Za¶mia³ siê Simba.
Kovu utworzy³ pysk, zrobi³ grymas niesmaku, wsun±³ robala i zacz±³ go prze¿uwaæ.
-I jak, Smaczne? Spyta³a siê Nala.
Gdy ju¿ po³kn±³ Kovu powiedzia³: -Ty wiesz, ¿e to nie jest z³e? Trochê pikantne ale nawet dobre! po chwili doda³ -No to teraz twoja kolej!
-Nigdy w ¿yciu, nie powiedzia³am przecie¿, ¿e to to zjem gdy ty to zrobisz! Wykrzyknê³a Nala
-Powiedzia³a¶. Odpowiedzieli chórem Simba i Kovu
-...a poza tym... Nala próbowa³a wymy¶liæ jaki¶ powód do odmówienia zjedzenia robala, ale nic konkretnego nie przychodzi³o jej do g³owy, lecz w tej chwili przerwa³a jej Kiara, która wróci³a dopiero co z polowania. Zobaczywszy co robi Simba powiedzia³a:
-TATO! Obieca³e¶ mi, ¿e nie bêdziesz jad³ tego ¶wiñstwa!
-No, przynajmniej jedna osoba wci±¿ podziela moje zdanie. Simba, Zazu, ten mandryl i teraz ty Kovu jecie te robale... w ka¿dym razie idê st±d zanim ca³kiem odbierze mi apetyt. Powiedzia³a Nala, a gdy przechodzi³a obok Kiary szepnê³a jej -Moja wybawczyni... i u¶miechnê³a siê do niej.

Wiadomo¶æ
Gdy Shenzi by³a ju¿ dosyæ blisko Lwiej Ska³y zatrzyma³y j± trzy lwice, jedna - nastolatka dosta³a polecenie od najstarszej zawo³ania jeszcze dwóch na wszelki wypadek.Najstarsza lwica zwróci³a siê do hieny
-Co ciê tu sprowadza? Macie zakaz podchodzenia tak blisko Lwiej Ska³y.
-Muszê porozmawiaæ z Simb±!
-Powiedz mi o co chodzi, przeka¿ê mu.
-Nie, to jest wa¿ne - muszê mu to powiedzieæ osobi¶cie. Odpowiedzia³a podenerwowana Shenzi
Zjawi³y siê jeszcze dwie lwice i nastolatka.
-O co chodzi? Zapyta³a jedna z przyby³ych.
-Chce widzieæ siê z Simb±, mówi ¿e to wa¿ne. Zwróci³a siê do hieny. -Dobrze, zaprowadzimy ciê, ale oby¶ mówi³a prawdê. A wy dwie... wskaza³a na nowo przyby³e lwice -Zostaniecie tu gdyby hieny co¶ planowa³y.
Trzy lwice zaprowadzi³y Shenzi do Lwiej ska³y, a dwie zosta³y na posterunku.
Gdy ju¿ dotar³y pod Lwi± Ska³ê najstarsza lwica powiedzia³a -Ja pobiegnê zawo³aæ Simbê a wy tu zostañcie.
Po chwili pojawi³ siê Simba, nie by³ zadowolony, poniewa¿ przerwano mu jedzenie i nie zd±¿y³ nawet wytrzeæ ust. Mia³ nadziejê, ¿e z daleka nikt nie zauwa¿y resztek robali na jego pysku.
-Wiêc... Przyjrza³ siê hienie -Ja ciê pamiêtam z cmentarzyska s³oni, ty jeste¶ Shenzi, tak?
Shenzi pochyli³a g³owê zawstydzona -Tak, panie.
-Co ciê tu sprowadza wiesz, ¿e nie mo¿ecie zbli¿aæ siê do Lwiej Ska³y
-Ale... powiedzia³a zestresowana Shenzi
-Ale co?
-Ja... ja widzia³am ¿yw± Zirê!

Dwa miesi±ce wcze¶niej
Okropny ból... tylko to czu³a; by³ na tyle mocny, ¿e lwica mog³a siê skupiæ tylko na nim, przeszywa³ ca³e jej cia³o - by³ wszêdzie. To, ¿e co chwila uderza w ni± fala poczu³a tylko dlatego, ¿e woda dostawa³a siê do jej nozdrzy i uniemo¿liwia³a swobodne oddychanie. Po jakim¶ czasie zda³a sobie sprawê, ¿e nic nie widzi. Próbowa³a siê podnie¶æ ...a mo¿e jej to siê tylko wydawa³o? W ka¿dym razie po chwili zemdla³a ponownie.
Gdy obudzi³a siê ból wci±¿ by³ okropny, ale na tyle os³ab³, ¿e jej zmys³y jako¶ pracowa³y. Wci±gnê³a powietrze, wyczu³a krew zmieszan± z wod±, co¶ j± zaniepokoi³o bardziej ni¿ dotychczas, ale nie mia³a si³ na emocje. Próbowa³a otworzyæ oczy, uda³o jej siê otworzyæ tylko lewe. Widzia³a bardzo niewyra¼nie, ale zdo³a³a dostrzec brak - nie mia³a czê¶ci prawej przedniej ³apy, ale ju¿ przesta³a krwawiæ.
Znów zala³a j± fala. Po chwili, gdy znów mog³a oddychaæ zebra³a si³y i przekrêci³a siê tak, aby jej ju¿ nie zalewa³a. Spojrza³a na niebo
-Jest ...noc ...ale kiedy? Z trudem zadawa³a sobie w my¶lach pytania.
-Od jak dawna ja tu le¿ê... -Od... próbowa³a przywo³aæ wspomnienia, my¶la³a intensywnie, po kilku minutach j± ol¶ni³o i powiedzia³a na g³os
-Ja nic nie pamiêtam!


---------
Proszê o krytykê i opinie
<center>
Jestem ze Stada Lwiej Ziemi. Wszystkich fanów Króla Lwa do nas serdecznie zapraszam.</center>
Quote
Like
Share


Confirmation of reply: