Baltazar
κρατιστής
Baltazar
κρατιστής
Rejestracja: grudnia 27th, 2012, 4:02 pm

lipca 15th, 2018, 9:03 pm #41

kazio pisze:
lipca 15th, 2018, 8:43 pm

wiem, i wiem, że państwo niemieckie jest nam wrogie, choć nie wypada tego mówić. Tym bardziej uważam, że uczeni pracujący na rzecz Niemiec powinni w całości przejść na utrzymanie Niemców w jakiś ich instytutach i nie zawracać nam głowy.
I niestety tak robią (niestety też nie zmieniają przy tej okazji nazwiska z Nowak na Schmidt i branży nadal uchodzą za Polaków).
krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami
Cytuj
Like
Share

consumer
Verekund zweryfikowany
consumer
Verekund zweryfikowany
Rejestracja: grudnia 30th, 2012, 7:02 pm

lipca 15th, 2018, 9:05 pm #42

Chyba jednak zdecydowana mniejszość jest konsekwentna, bo tylko tutaj są übermenschami, a nie tam. Tutaj dostają kasę tylko za propagandę, a tam musieliby pracować i to najczęściej na cudze nazwiska.
Cytuj
Like
Share

kazio
Főherceg
kazio
Főherceg
Rejestracja: kwietnia 3rd, 2013, 1:44 pm

lipca 15th, 2018, 9:11 pm #43

no cóż, to dobrze, że mogą wybrać. Co mam mówić? Kwestia wyboru, w naszej rodzinie (tej po dziadku Niemcu z Mazur) tylko jedna kuzynka (z 7 możliwych) została Niemką. 
Cytuj
Like
Share

kazio
Főherceg
kazio
Főherceg
Rejestracja: kwietnia 3rd, 2013, 1:44 pm

lipca 15th, 2018, 9:30 pm #44

a, jeszcze jedno. Wypada mieć wykształcenie wyższe a studia humanistyczne bywają miłe i ciekawe. Znam ludzi, którzy nie chcą być historykami, chcą przejąć jakąś tam hurtownię po ojcu, ale wypada mieć magistra to się idzie na historię.
Cytuj
Like
Share

PawelA
Earl
Rejestracja: stycznia 19th, 2017, 11:38 am

lipca 15th, 2018, 9:37 pm #45

@Randolf
Te dwie kwestie są jednak dość wyraźnie związane. Naukowcy to ludzie jak wszyscy inni i jak w każdej grupie mają różną odporność na pokusy. Obserwowałem to wielokrotnie, a i sam też bywałem w ten sposób kuszony. I to nie jest tak, że zaczyna się z grubej rury - najpierw są jakieś propozycje ekspertyz, czy wsparcia zespołu. Jak człowiek nie jest czujny to może nie zorientować się kiedy wpadnie w system zależności. I nie chodzi tylko o finanse - może się np. okazać, że nie będzie można wykorzystać części zebranych danych (znajomy tak "popłynął" - bardzo pouczająca historia, ale nie na forum publiczne).

kazio pisze: 1. przez jakiś czas miałam wgląd w UMK, tam na humanistyce odbywały się autentyczne boje o etaty. Uczelnie generalnie nie narzekają na brak chętnych.

2. stanowisko adiunkta to średnia krajowa https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-adiunkt
Medianę wszyscy znamy. To nie wygląda na szczególne szykany.

3. kiedyś policjant powiedział i, że za mało zarabiają "bo takich Niemczech...". Wszyscy w Niemczech zarabiają lepiej bo to bogatszy kraj (znany casus ekspedientek z Lidla zatrudnionych po dwóch stronach Odry). Są dwa problemy - trzeba tam sobie poszukać pracy i zdecydować się na pracę i życie w Niemczech.

4. […]
Z perspektywy krakowsko-przyrodniczej wygląda to tak:
Ad. 1. Nie chodzi o brak chętnych, ale o ich jakość. Niestety teraz najlepsi niekoniecznie chcą zostać na uczelniach. Albo chcą zrobić doktorat, żeby mieć dodatkowe literki przy pracy gdzie indziej. To się też niestety odbija na pozimie doktoratów - teraz nie ma już (przynajmniej w znanej mi działce) przeciętnych - są albo takie, które niedawno uznawano by za wybitne, albo dziadowstwo.

Ad. 2. W krakowskich instytuatach PAN-owskich asystent zarabia ok 2900-brutto, adiunkt ok 3500, profesor nadzwyczajny 4000. Mówię o Instytutach z kategorii A, a nie jakichś naukowych ogonach. Do tego trzeba dodać, taki pozornie drobny szczegół jak to, że asystenci i adiunkci mają prawie zawsze umowy na czas określony, co poważnie utrudnia kwestię np kredytów hipotecznch.

Ad 3. Od policjanta nie wymaga się jednak np. stałych kontaktów z niemieckimi kolegami. Od naukowców tak. I naprawdę np. przy konferencjach to, że kuluarowe pójście na piwo z potencjalnymi współpracownikami to rónowartość normalnych tygodniowych wydatków może być problemem...
Cytuj
Like
Share

Baltazar
κρατιστής
Baltazar
κρατιστής
Rejestracja: grudnia 27th, 2012, 4:02 pm

lipca 16th, 2018, 2:15 am #46

Cóż mogę dodać... Kulega Paweł wyłożył za mnie kawę na ławę.

O może jeszcze to, że znajoma pani psor z Hamburga (urodzona pod Toruniem) może w hotelowej restauracji urządzić w trakcie konferencji wystawny obiad dla dwudziestu uczestników z różnych stron świata (nie wnikam, czy ze swojej pensji, czy też z funduszu Geselschaft, którym kieruje, istotne jest, że stać ją na to i to robi - a zapewniam, że są bardzo dobrze zainwestowane pieniądze, a w kuluarowej atmosferze można swobodniej porozmawiać o rożnych sprawach i sklecić fundamenty kolejnych projektów). Ja mogę postawić piwo jednemu, góra dwóm kolegom (na szczęście nie pracuję w PANie), o ile wszystkiego nie wydam na książki, których Biblioteka Jagiellońska nigdy nie zakupi.
Partyzantka....
krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami
Cytuj
Like
Share

Baltazar
κρατιστής
Baltazar
κρατιστής
Rejestracja: grudnia 27th, 2012, 4:02 pm

lipca 16th, 2018, 2:18 am #47

consumer pisze: Chyba jednak zdecydowana mniejszość jest konsekwentna, bo tylko tutaj są übermenschami, a nie tam. Tutaj dostają kasę tylko za propagandę, a tam musieliby pracować i to najczęściej na cudze nazwiska.
Absolutnie nie na cudze, oni potrzebują teraz uwiarygadniających naszych, z własnym nazwiskiem i dorobkiem. Kolekcjonują jak motyle.
krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami
Cytuj
Like
Share

kazio
Főherceg
kazio
Főherceg
Rejestracja: kwietnia 3rd, 2013, 1:44 pm

lipca 16th, 2018, 5:26 pm #48

drenaż mózgów, normalka
Cytuj
Like
Share

Baltazar
κρατιστής
Baltazar
κρατιστής
Rejestracja: grudnia 27th, 2012, 4:02 pm

lipca 16th, 2018, 7:55 pm #49

kazio pisze: drenaż mózgów, normalka
Drenaż to jest psze kuleżanki do Stanów. Tu jest regularna polityka historyczna na miarę Orwella. A że się o niej nie mówi? Kto nie będąc kulawym chwali się, że nie utyka?
krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami
Cytuj
Like
Share